poniedziałek, 10 października 2016

10.10.2016

Ledwo się wywinąłem od zastępstw, bo przecież babcia Agnes znowu chora... Poskładałem sobie faktury i przygotowałem do opisu, w okienku pojechałem po płyty - sporo znowu tego wyszło. Lekcje przefrunęły, Niko zapomniał, że mam przyjść... Udało mi się wszystko załatwić 20 minut szybciej. Gosia robi ten dzień nauki, szaleństwo zupełne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz