* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 18 października 2016
18.10.2016
Znowu wczesna pobudka i sen z antraktem o 3... Lekcje jednak przeszły, Gosia w tym czasie poszła do lekarza i dostała jebny antybiotyk, bo przechodziła przeziębienie. W czasie okienek poszedłem poprawić fakturę i odebrać dwie paki, 6c nie było, więc poszedłem sprawdzić, co z ćwiczeniami i po obiedzie zrobiłem zajęcia. O ile u Kuby było jak zwykle przyjemnie, choć mnie muliło, ro Jonatan tak mnie zmordował, że ledwo żyję. Legia z Realem daje sobie radę - walczą świetnie, ale i tak 1:5.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz