środa, 19 października 2016

19.10.2016

Ależ się umęczyłem... Oczywiście w nocy pobudka, więc już z 20 minut z głowy. W pracy sześć lekcji, bo zastępstwo, ciągłe dyżury i nie miałem czasu na nic, w zasadzie żadnej przerwy, bo nawet po godzinie wychowawczej nie miałem czasu, bo Maja dzieliła sękaczem i się zeszło... Wyszedłem ogólnie wypompowany, biegiem po jedzenie, potem Iwo i wreszcie dobiłem do domu... Uffff...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz