* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 24 marca 2016
24.03.2016
Co ja mam z tym hotelem... Wyszedłem już przed 10, żeby ogarnąć 25 miejsc na maj. W Mazowieckim tanio i wszyscy wejdą, ale łazienki są na korytarzu. Kurde. W Logosie wszyscy wejdą, ale mają tylko jedynki - a co z brytyjskimi dziećmi? Dupa. Przypomniałem sobie, że przecież jeszcze Dom Chłopa - tu na szczęście okazało się, że mają wszystko, czego trzeba, uffff... Została mi jeszcze chwila, to skoczyłem na Ordynacką po parę płyt, odebrałem paczkę z poczty i pojechałem do Kajetana an godzinkę. Po obiedzie poszliśmy jeszcze na spacer, Gosia miała zajęcia, a teraz zalegamy :) Tylko pani z hotelu nie odpisała jeszcze...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz