* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 14 marca 2016
14.03.2016
W pracy jakoś przeszło, dało radę zrobić wszystko, co trzeba. Te dzieciaki Moniki mogą naprawdę doprowadzić do rozpaczy, co za banda... Wychowawczej nie miałem, bo siedziałem na próbnym z angielskiego. Potem pojechałem do centrum, ale żadnej z paczek nie było, dziwne... Chciałem zjeść w Fenicji, ale nikt się mną przez kwadrans nie interesował, to sobie wyszedłem... Obok, we włoskim bistro było bardzo fajnie. Polazłem na piechotę do Kercelaka i miałem nadzieję, że Majka wybierze dziś polski, ale niestety wybrała mnie, musiałem się męczyć godzinę. Dobrze, że zarobiłem w związku z tym... Jakoś padam...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz