środa, 2 marca 2016

02.03.2016

Źle mi ogólnie, ale jakoś się toczę... Jak mnie u Moniki w klasie szlag dziś nie trafił na miejscu, to znaczy, że tak fatalnie jeszcze nie jest... Wszystko poza tym przeszło gładko, pływaków nie było, zamiast tego byłem u Renaty, robiąc polski - może i tak być. Po lekcjach zrobiłem wszystkie zajęcia, a w domu ułożyłem w nowym klaserze płyty - weszła cała UK i jeszcze trochę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz