* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 20 marca 2016
20.03.2016
Kiedy Kajka spała i spała, to cała reszta wstała po 7, szlag. I od rana kołomyja: śniadanko, mycie, kościół, do którego nawet nie wlazłem - poszedłem zbadać, czy w sklepiku jest jeszcze książka o dzielnicy i już się nie wbiłem. Fajnie, tyle, że nieco zmarzłem. Potem sklep i reszta dnia w kuchni: Gosia babeczki, ja obiad i sernik, w sumie wyszedłem z garów dopiero po 17, z bólem głowy. Sernik wprawdzie wyszedł świetnie, ale ledwo żyję. Do dupy z takim weekendem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz