czwartek, 10 marca 2016

10.03.2016

Dzień pełen roboty! Odprowadziłem młodzież do przedszkola i ruszyłem do pracy. Zrobiłem lekcje, okleiłem plakatami kolonijnymi ściany, wydrukowałem ważne rzeczy, załatwiłem zgodę na konkursy gier planszowych, spotkałem się z Maćkiem... Ufffff.... Po pracy zjadłem, wysłałem karty konkursowe, bo Agnes miała zajęcia, odebrałem ciśnieniomierz i spoko. Nawet nie mam aż tak wysokiego ciśnienia, a puls za niski... To co mi jest?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz