poniedziałek, 21 marca 2016

21.03.2016

Wstałem na szczęście bez bólu głowy. Odprowadziłem młodzież i ruszyłem do pracy. Lekcje przeszły w miarę szybko, na szczęście Breno zrobił mi lekcję z moimi ulubieńcami, to nie musiałem się szarpać :P Rozdałem dziewczynom plan wyjazdu i zbudowaliśmy z dzieciakami drzewo - wyszło w miarę, ale robota przynajmniej zrobiona. Wracając do domu zahaczyłem o księgarnię, z okazji Dnia Rodziny dałem Kajce Mamoko 3000 :) Jeszcze tylko Majka i wreszcie chwila spokoju... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz