* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 9 marca 2016
09.03.2016
Wstałem jako pierwszy o 7:30 i na spokojnie się wyrobiłem. Lekcji kawałek i do kościoła - na szczęście szybko się ksiądz wyrobił, ale ja i tak polazłem sobie na spacer. Po skończeniu działań odebrałem paczkę z płytami, skoczyłem na Ursynów, ale tu paka nie była gotowa i poszedłem zjeść i kupić sobie buty wreszcie. I udało się, tyle, że jak jechałem na zajęcia, lekko śnięty wysiadłem na Wilsona z tramwaju i chwilę potrwało, zanim się zorientowałem, że buty odjechały w sprzęcie... Poleciałem na pętlę - na szczęście torba stała nieruszona! Zrobiłem jeszcze zajęcia i dobrnąłem na dzień otwarty - przyszedłem chyba tylko po to, aby spotkać się z moją poprzednią klasą :) Z mamą i blatem załagodzone, ufff :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz