niedziela, 15 listopada 2015

15.11.2015

Jak to dobrze, że można pospać niemal do 9! Po śniadaniu oczywiście padło na mnie i samotnie wyruszyłem z Kajką na spacer. Ledwo wyszliśmy, rozpadało się. Musiałem więc zrezygnować ze Skaryszaka i weszliśmy do pałacu: XXX piętro (Widok!), muzeum ewolucji (australopitek taki straszny trochę), pociągi na centralnym... Później jakoś przeleciało przez palce, pisałem nieco przewodnika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz