środa, 4 listopada 2015

04.11.2015

Pobudka dość wczesna, trudno. Siedziałem z małą cały dzień sam - do południa przy garach, potem na zmianę bawić, piłkę, tańczyć... Wymęczyła mnie strasznie. Dobrze, że wolała muzę od bajek, przynajmniej posłuchałem sobie normalnie płyt. Siedziałem dziś cały dzień w chałupie, jutro odprowadzę małą do przedszkola i będę miał nieco spokoju... Ufff.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz