czwartek, 12 listopada 2015

12.11.2015

Nie wyspałem się strasznie, ale lekcje przeszły znośnie. Ciekawe, kiedy zrobię te testy kuratoryjne, bo albo ja nie mam kiedy, albo dzieci. Albo nie ma gdzie, dramat. Poszedłem na obiad i wróciłem na kółko, bo nie wiedziałem, czy ktoś się nie przypląta - wszak miałem właśnie oprowadzać Szwajcarów, a tu dupa. Skoczyłem jeszcze do Rossmana i wróciłem wcześniej. Muszę zakończyć historię szkoły...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz