sobota, 7 listopada 2015

07.11.2015

Ledwo wstałem, to po śniadaniu poleciałem do sklepu - wydałem setki, bo i normalne zakupy, i mleko dla młodej i bezgluten dla żony. I płyty dla mnie :P Przylazłem, to zrobiłem obiad - wyszło przednio :) A później nawet udało nam się pójść na spacer, pierwszy raz od miesiąca chyba. Mała nie ma hartu i przez ten miesiąc siedzenia w domu kondycja jej opadła. O 17 miałem taką zamułę, że przysnąłem - dziwne, że mnie nikt nie budził.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz