czwartek, 5 listopada 2015

05.11.2015

Z rana zaprowadziłem młodą do przedszkola i... 7 godzin spokoju minęło tak szybko :) Napisałem sporo przewodnika, ugotowałem obiad z którego, przyznam, nie jestem do końca zadowolony i przerobiłem mnóstwo muzyki - przy okazji załatwiłem wycieczkę ze Szwajcarami. Po południu skoczyłem do bankomatu po kasę za przedszkole, odebrałem młodzież i sobie posiedzieliśmy w chałupie - z wyskokiem do sklepu, bo na kolację nic nie było. Wieczorem dostałem ostatnią porcję głosów - wyniki są lekko zaskakujące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz