* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 3 listopada 2015
03.11.2015
No i zostałem w domu. W sumie było nawet całkiem fajnie, tyle że od rana jestem nagabywany przez rodziców tych dzieci, którzy chcą jechać do Anglii... I musiałem zdalnie sterować oddaniem umów do agencji. W ogóle telefon się urywał, bo ciągle coś. Kiedy Gosia wróciła, poszedłem do apteki po antybiotyk - było bardzo przyjemnie, więc szedłem dość wolno, wstąpiłem jeszcze do biedry po proszek. Mam typy Agnieszek - robi się ciekawie :) A Anglicy coś kombinują z rodzinami goszczącymi, kurde.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz