poniedziałek, 2 listopada 2015

02.11.2015

Kiedy pozbierałem się z łóżka, umówiłem się do lekarza, przyszła mama i pojechałem do pracy. Zasypali mnie pracami na ten wyjazd, w rezultacie jest ich aż 45, super. Ciężko będzie wybrać. Przeczytałem wszystko i oddałem pakę Agnes, niech się męczy. Wracając do domu, zjadłem naleśnika i zajrzałem do lekarza, trochę się zdziwiłem, że dał mi antybiotyk i zwolnienie, wcale tak źle się nie czuję... Nawet udało mi się zrobić zajęcia z Mają i tyle. Mam wolne, wow.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz