* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 30 lipca 2015
30.07.2015
W nocy obudził mnie płacz - myślałem, że to część snu, ale sekwencja mi się zmieniła, a wrzask nie, więc poczułem, że coś jest nie tak. Kajka spadła z łóżka, włącznie z barierką zabezpieczającą... Jak? Pojechaliśmy na Pragę, bo Gosia miała tomografię na zatoki w praskim, przy okazji spotkaliśmy Sławka. Gosia się tomografowała, a my odwiedziliśmy misie, przeszliśmy przez park i zeszliśmy nad Wisłę, gdzie utknęliśmy na placu zabaw na plaży. Świetne miejsce, Kajka miała wielki ubaw. Po obiedzie ruszyłem odebrać garnitur z kerfjura - Kajka ze mną, a że nie chciało nam się wracać do domu, to jeszcze poszwendaliśmy się po okolicy i zrobiliśmy kółko po Piaskach. Ubaw na górkach był setny, młoda sama dokonała zakupu wody. Gosia znów nie doznała wyrwania zęba, ta dentystka jaja sobie ewidentne robi. Wreszcie jakiś spokojny wieczór.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz