* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 21 lipca 2015
21.07.2015
W życiu takiej drogi nie miałem. Wprawdzie już lecieliśmy bez kłopotów, ale i tak pod Wiedniem się zakałapućkaliśmy i straciliśmy kolejna godzinę... Zatrzymanie w Znojmo na obiad, Maciek zapłacił za McDonalda w Częstochowie, na granicy wsiadł trzeci kierowca... Na miejscu byliśmy ok. 23. Rodzice lekko zdenerwowani, ale wszyscy szczęśliwi, ufff... Koniec jazdy po 37 godzinach... Na szczęście odwieźli mnie Zające, mama Bartka przyniosła nam po flaszce na rozluźnienie, a mama Janka czekoladki z przeprosinami. Padam na ryj, kostki mi spuchły, masakra.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz