czwartek, 9 lipca 2015

09.07.2015

Jak ja nie lubię tak czekać! Święta pojechała już po śniadaniu, a my, którzy mamy zaraz wyjechać, czekaliśmy do 14 na autokar, świetnie. Zapakowałem bagaże z pomocą Roberta i ruszyliśmy, W Waplewie wysiadły dziewczyny i pojechały do dziadków, a my wysadziliśmy grupkę w Nowym Dworze i dotarliśmy na miejsce. Jeszcze tylko sklep i w domu byłem po 21, szlag. Pranie, ogarnianie i jutro znowu zajęty dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz