* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 17 lipca 2015
17.07.2015
Zatoki mnie dobijają, nie wiem, jak wytrzymam 27 godzin w autokarze z klimą. Cały dzień spędziliśmy na plaży, głównie z Frankiem, Iwo, Kajtkiem i przylepami: Nikosiem oraz Ignacym, który nagle się objawił. Po kolacji poszedłem z chłopakami grać w piłkę, a po meczu mówię, że może by tak wykąpać się w morzu - było cudownie, choć Ignacy się wahał, czy na pewno iść. Przy okazji znalazłem dziewczyny, które przyszły na plażę po ciemku się... wykąpać. Awantury nie było, ale dosadne przedstawienie sprawy spowodowało lament i przeprosiny... No i dobrze. Gośka się zjarała, ja chyba nieco też, bo upał był nieziemski, a spędziliśmy prawie cały dzień na plaży.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz