* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 13 lipca 2015
13.07.2015
Ciężko było wstać. Po śniadaniu poszliśmy na plażę - jakoś krótko wyszło niestety. Potem lunch, po nim przeniosłem się do budynku C, czyli do całej reszty i skoczyłem po piwka - wchodzą w tym upale jak złoto. Po sjeście znowu morze - plaża jest kamienista i żwirkowa, w morzu śliskie kamulce a ja zapomniałem wodnych kierpcy, ale woda przyjemnie chłodzi. Po kolacji znowu miasto - standard. Stara landryna z Czech znowu mi tłumaczy pięć razy to samo - albo ma mnie za idiotę, albo ma alzheimera mózgu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz