piątek, 24 lipca 2015

24.07.2015

Wstałem dość wcześnie i pomalowałem ściany. Czekając na wyschnięcie skoczyłem na diagnostykę, a tam był jakiś młody koleś i powiedział, że lewy tylny hamulec, ręczny, lampka i za duże spalanie dyskwalifikują Korsarza z jazdy... Dupa... W Turbo kazali dać Korsarza w niedziele wieczór, zaczną od razu w poniedziałek, zobaczymy. Po pierwszym malowaniu skoczyłem do Factory po klapki, na obiad i po farbę do Lerła, gdzie spotkałem Tereskę W. Pomalowałem, podmalowałem to, co odpadło... Widzę koniec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz