niedziela, 22 czerwca 2014

22.06.2014

Pojechałem rano drukować świadectwa, ale żadna z tych zasranych drukarek nie działa, jak powinna. Zośka miała wymienić tusze, ale po co? Teraz w trzy dni wydrukujemy 700 świadectw na jednej drukarce. Brawo. No to się wkurzyłem i pojechałem do Lasku - wprawdzie padało, ale tylko na początku. Po dwóch godzinach znalazłem ten kawałek kolektora, spodnie upieprzyłem, mogiły nie ma, trudno. Żeby nie tracić dnia, wypisałem arkusze ocen, sprawozdanie takie i śmakie. Mam dość. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz