piątek, 6 czerwca 2014

06.06.2014

Znowu ledwo wstałem. Dzień z pogodą w kratkę, ale udało się zrobić siatkówkę plażową, piłkę nożną oraz łuki i trening siatki. Przed kolacją zrobiliśmy saunę - było super. Na deser poszliśmy do Spały na lody, spakowaliśmy się i spać. Okazuje się, że w domu teściowie się zwalili do córeczki. Zajebiście..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz