* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 4 czerwca 2014
04.06.2014
Z rana Robert wyciągnął mnie do Tomaszowa z Krzysiem, żeby odwiedzić fryzjera. Fryzjer niewątpliwie artysta, czuć było jego artystyczne wspomagacze już od wejścia, ale Krzysia zrobił ładnie. Kupiliśmy Jankowi torcik z okazji urodzin i jeszcze wróciliśmy na oszczep, dysk i kulę. Po obiedzie lekcje, potem Robert i Janek zaciągnęli mnie na tor i dali do ręki łuk. Było fajnie i sobie postrzelałem. Na koniec basen i kiedy już wreszcie dzieci poszły spać, poświętowaliśmy z Jankiem jego urodziny. Miło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz