wtorek, 10 czerwca 2014

10.06.2014

Upał rośnie, jest cudownie. Moi łucznicy zdobywali dziś medale na WOMie, więc co najmniej dwie lekcje miałem z głowy. Dwie kolejne z racji wycieczki Edyty i Kingi. W czasie jednego z zastępstw robiłem ową prezentację dla burmistrza, która na mnie czekała od zeszłego tygodnia. Itn znowu się wściekł, bo Karola na zawodach. Sprawdziłem tego hamburgera na Gdańskiej, zrobiłem zajęcia i wróciłem, bo Gosia znów miała dziś Tomka na 2 godziny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz