czwartek, 21 marca 2013

21.03.2013


Do dupy z taką wiosną. Zima jak na biegunie - w końcu niedaleko jestem. Zwiedziliśmy dziś nową szkołę - 80% uczniów pochodzi z 35 różnych krajów - w salach było tak kolorowo, że oczopląsu można dostać. Siedzieliśmy w szkole do 13 i wróciliśmy do hotelu. Mieliśmy jechać nad morze, ale okazało się, że to może być do dupy pomysł. Więc potem poszliśmy na spacer, choć ja wróciłem się  przespać przed obiadem. Zajrzeliśmy do tego więzienia, gdzie nocowała Kasia, byliśmy w sklepie, takie tam. W tym czasie pani z ośrodka zadzwoniła - umówieni jesteśmy na poniedziałek - a Zbyszek nie ruszył batyskafu. Tymczasem ucho mi się znów zatkało, a było już tak dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz