wtorek, 12 marca 2013

12.03.2013

Pierwszy raz od dawna pojechałem do pracy komunikacją - wreszcie mogłem posłuchać po drodze muzyki i pooddychać miastem. Rano tramwaje stanęły przy Magistrackiej, bo ktoś leżał na torach - tłum się zrobił niemiłosierny. W czasie lekcji zeszła mi gula ze szczęki i jak pojechałem do kliniki, to doktor Małgorzata zdjęła mi tylko szwy, powiedziała, że jest pięknie i odczułem natychmiast wielką ulgę - nic mnie nie ciągnie, ani nie boli - czuję się normalnie. Ufff... Te pieprzone szwy tak bolały...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz