wtorek, 5 marca 2013

05.03.2013

Ja się wykończę do świąt. Dobrze, że chociaż ładna pogoda jest... Wiosnę czuć. Co z tego, kiedy ryj mi spuchł tak, że wyglądam jak pół chomika. Dzień dzisiejszy jakoś przeżyłem, 4p była wyjątkowo grzeczna, na zastępstwie wyszedłem na boisko, moje dzieci są kochane, a z 3p był test - jakoś dało radę. Janek też się rozchorował, to jednych zajęć nie miałem - mogłem wcześniej pojechać do Radia Plus i nagrać kolejne audycje oraz kupić podręczniki. A tu jeszcze trzeba dokończyć przewodnik, napisać harmonogram i milion różnych rzeczy. Zwariuję. A jak przeżyję jutro 8 lekcji z tą gębą, to nie mam pojęcia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz