niedziela, 3 marca 2013

03.03.2013

Pobudka o 7 i prace nad projektem od 9. Ciężka burza mózgów, ale siedzi się przyjemniej, bo się już trochę znamy i bywa śmieszniej. Ale do 16 z hakiem siedzieliśmy... A potem po benzynę, po kasę i po Gosię, która nadjechała z Olsztyna ok. 19. Pozbyłem się Rialto, to teraz siedzę nad przewodnikiem... A jutro straszne: godzinę wcześniej do pracy i zębolog. Rżnięcie będzie... Błe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz