czwartek, 14 marca 2013

14.03.2013

Matko, co za dzień... Sześć lekcji, które przeszły w miarę sprawnie, potem fotokoło, potem zebrania i spotkanie przedkolonijne. Przy okazji okazało się, że muszę jakieś papiery złożyć przed wyjazdem do Szwecji, delegacje - ja myślałem, że uniwerek wszystko załatwił, a tu guzik...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz