czwartek, 7 marca 2013

07.03.2013

Przeraziłem się jak wstałem. Tak zapuchniętego ryja to się nie spodziewałem... A od czwartku miało być lepiej :( Wprawdzie trochę zeszło przez dzień, ale nadal jadę na przeciwbólowych. Skończyłem pisać część przewodnika - teraz tylko sprawdzić i będę miał spokój. I nowy telefon mi przysłali :) Fajny. Ja nie wiem, jak ja polecę do tej Szwecji, jak mi ryj nie zejdzie... Masakra jakaś...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz