* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 6 marca 2013
06.03.2013
Wyglądam jak pół chomika. Policzek napuchł mi tak bardzo, że jest naprawdę olbrzymi i boli jak piorun. Dałem radę zrobić 5 lekcji, ale jak mnie po piątej, na przerwie, zobaczyła Ewa, to poleciała do Tereski, żeby wzięła całe klasy, a mnie wysłała po zwolnienie do lekarza. Jeszcze zaniosłem papiery do urzędu i pojechałem do tego lekarza. Gosia wracała Korsarzem od Powązkowskiej, jechaliśmy jak L-ką :) Zwolnienie dostałem od ręki, jak mnie tylko recepcjonistka zobaczyła, wysłała mnie do lekarza, a ten szybko wypisał do końca tygodnia. Niechcący mam dwa dni wolnego. Jeszcze na wieczór pojechałem na Mokotowską, na spotkanie przed Szwecją. Akurat na spotkaniu przestał działać Ibuprom i zacząłem odpływać... Zapowiada się ciekawy wyjazd, ale to północ Szwecji, więc zima w toku!! Będzie zimno...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz