czwartek, 19 września 2019

19.09.2019

Co za dno. Przeziębienie, nie przejmując się środkami zaradczymi, uderzyło. Spałem w salonie, żeby młodego nie zarazić, ledwo żyję i mówię. A jeszcze wieje, leje i jest do dupy zimno. Jakoś przebrnąłem przez wszystkie lekcje, choć było ciężko, zwłaszcza u 6p na zakończenie. Odebrałem młodą ze szkoły, pobierając przy okazji pakę z paczkomatu - naczekałem się na Kajkę, bo sprzątali, ale miałem okazję pogadać z mamami ;) Po przyjściu do domu i obiedzie padłem. Nie mogę oddychać i w ogóle słabo. Polska-Ukraina 3:0 - na tych mistrzostwach nie ma godnych siatkarzy?   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz