piątek, 13 września 2019

13.09.2019

Wstaje mi się coraz gorzej, zwłaszcza, że młody się w nocy wiercił. Zęby idą - dolna jedynka już się wyrżnęła... Ja zrobiłem te lekcje, pojechałem odebrać paczki z płytami i ruszyłem na Bródno. Opłaciłem rachunki, pozbierałem korespondencję, podrzuciłem Baśce 10 złych pod wycieraczkę i nie  odebrałem zaległych listów z poczty - wróciły. Przy okazji okazało się, że teściowie nie przyjadą - zepsuł im się Suzuki pod Łodzią i wrócili na lawecie do domu. Kai było bardzo przykro, ja twierdzę, że może uda mi się odpocząć... Dzięki temu mamy sprzątniętą chałupę i obiad. Odebraliśmy młodą ze szkoły (znowu zadowoloną) i zabrałem ją jeszcze na rower - prawie 14 km. Młody drze japę, bo go dziąsła bolą, noc zapowiada się uroczo. Zaczęły się ME w siatce mężczyzn: Polska-Estonia 3:1, jakoś dużo problemów mieli... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz