poniedziałek, 2 września 2019

02.09.2019

Wstaliśmy po 8, mimo podniosłego dnia. Kajka spała w ogóle do 9! Ale wyrobiliśmy się bez problemu, młoda uczennica wyglądała pięknie! Rozpoczęcie zawierało niestety część artystyczną, krótką, ale męczącą. Klasa 1b częściowo się zna, pani robi wrażenie bardzo kompetentnej, mam nadzieję. Dzieci w miarę grzeczne, zobaczymy, co będzie dalej. Akcja skończyła się o 12, poszliśmy do maka na szejka i wydrukować etykietę na paczkę inposta i w deszczu wróciliśmy do szkoły na spotkanie z dyrekcją. Młoda bawiła w sali z dzieciakami, a my straciliśmy czas na zebraniu... Wróciliśmy do domu, poszedłem wysłać paczkę i odebrać płyty, po czym po obiedzie ruszyliśmy na chmielną z młodym do neurologa. Obsuwa była z godzinna, ale daliśmy radę, okazuje się, że Bartkowi nic nie jest, wszystko spoko... Jeszcze sklep, przygotowania na jutro... Wracam do roboty :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz