* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 26 lutego 2019
26.02.2019
Znowu dzień w biegu... Lekcje zrobiłem normalnie, ale w pracy napięta sytuacja związana ze strajkiem, jest obraza, pretensja i bóg wie co... Po pracy poleciałem do notariuszy, ale było bardzo niesympatycznie i nie udało mi się za dużo wynegocjować... Potem zakupy i trzeba było pojechać na szkołę rodzenia - mama przyjechała pół godziny przed czasem - dobrze, że przyjeżdża wcześniej, bo popieprzyłem godziny... Na wykładzie, trzygodzinnym bez przerwy, myślałem, że zejdę, co za koszmar... Udało mi się zapłacić za bilety lotnicze, nie wiem, co z kursem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz