Na szczęście jest taki dzień, że możemy spać do 7... Wyrobiłem się ładnie, wydrukowałem testy, przeżyłem 5p, ale za to wściekła mnie Greczynka - mam pozmieniać skład grupy, ciekawe jak mam to zrobić teraz... Idiotka. Po lekcjach był Kuba, wróciłem sobie do domu, wymieniliśmy się wszyscy walentynkami, Gosia zrobiła krewetki, a Kaja dostała kwiaty od Maćka (!). Przez ponad godzinę uzupełniałem mobility tool, które się... nie zapisało. Kurwa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz