środa, 6 lutego 2019

06.02.2019

Młoda została dziś w domu, ale nie było dane spać dłużej, bo wstała o 7:30... Poszliśmy na spacer do ratusza i z powrotem, wymeldowując się z domu po drodze. Zjedliśmy leczo do końca, młoda trochę marudziła, żeby się z nią bawić. Znowu zrobiliśmy zakupy za setki złotych, matko, ja już nie mam kasy... Zahaczyłem Kamila sąsiada, czy nam łazienki nie zrobi... Może coś z tego będzie? Piwkowanie wieczorem i spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz