środa, 13 lutego 2019

13.02.2019

Rano zaczął sypać śnieg i już w sumie zrobiło się fajnie zimowo, ale... Po lekcjach, kiedy wyszedłem, okazało się, że jest sporo na plusie, wszystko płynie, a do tego wieje strasznie lodowaty wiatr. Obrzydliwa pogoda. Wracając do domu zrobiłem zakupy - dobrze, że weszła dziś 13stka :) Na 14:15 poszedłem do lekarza z moim łokciem - stwierdził, że nie do końca wiadomo co to, niech szybko idę na usg do ortopedy! Na Czumy siedziało już kilkunastu dziadków, chcących dostać się na krzywy ryj, więc zapisałem się na poniedziałek... Zrobiłem zakup w aptece, wróciłem zjeść i odebrałem młodą. Spać mi się chce. Podliczyliśmy wydatki i chyba nawet będzie nas stać na remont, hurra!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz