czwartek, 21 lutego 2019

21.02.2019

Dostałem jakieś zastępstwa, więc musiałem iść na religię do moich - pięć osób... Strata czasu... Za to zapienili mnie z esky, bo pomimo wysłania wczoraj potwierdzenia, domagali się kolejnych 800 złych. Szlag by ich trafił. Zamiast iść na basen poleciałem do dbfo z proformami, skończyłem lekcje, zjadłem z Agnieszką pizzę i ona poszła na radę, a ja do centrum na spotkanie z chłopakami i po płyty. Leje strasznie, przemokły mi buty :( Wróciłem na 18, odwiozłem żonę na szkołę rodzenia, położyłem młodą i myślałem, że z godzinkę spokoju będę miał, ale ta wróciła przed czasem. Teraz pakuje się do końca, a ja pozmywałem, bo przez dzisiejszy dzień znowu coś wybuchło w kuchni. Cholera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz