sobota, 29 września 2018

29.09.2018

Nawet się wyspałem - święty spokój :) Ogarnąłem się i o 11 pojechałem na Służew, obejść spacer. Ok, mnóstwo czasu spędziłem na starym cmentarzu służewieckim, cały spacer przez to zajął mi sporo ponad 2 godziny, a że zajrzałem jeszcze po pizzę, to w domu byłem o 16. Stopy mnie straszliwie bolą, muszę chyba zacząć sznurować buty... Poprawiam tekst, uzupełniłem ankietę beneficjenta i parę innych rzeczy, wszystko się sympatycznie toczy :) Na koniec dnia siatkówka Polska - USA 3:2 - i nasi w finale!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz