środa, 19 września 2018

19.09.2018

Nieco mi lepiej, dlatego przeżyłem te 9 lekcji, ale i tak to jakiś koszmar. Pojechałem samochodem, bo miałem przywieźć Gosię na usg i polecieć po Kajkę i zaprowadzić ją na piłkę. Przez ten czas przyszła Gosia, więc ona sobie została na treningu, a ja wróciłem do domu coś zjeść i mieć święty spokój. Jak wróciły dziewczyny poszedłem do sklepu. Ciepło jest cudownie :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz