* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 23 września 2018
23.09.2018
Pobudka o 5 z czymś - Gosia siedzi w łazience i mdleje o wodę... Potem młoda przyłazi po 7... Wstałem i do roboty: zmywanie, śniadanie, odkurzanie i obiad - w końcu padłem koło 15 i przysnąłem na pół godzinki. Na szczęście mała się dziś pięknie bawiła sama niemal cały dzień... Ale po to wczoraj zostawiłem żonę samą, żeby ogarnęła papiery, a ta przebimbała tyle godzin... Szlag. O 17 przyszła mama i pojechaliśmy do teatru Capitol - sztuka 'Kiedy nie ma kota...' to dwie godziny cudnej zabawy, naprawdę dobry ubaw. A w tym czasie Polska-Serbia 3:0...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz