Dziewczyny zostały w domu, a ja musiałem się szybko wyrobić. Zatem trzy lekcje minęły natychmiast, a po pracy biegiem, odebrać paczki z poczty mi zdążyć do dermatologa... Zdążyłem idealnie, pani mnie obejrzała pod względem znamion i zapodała maść na kurzajki, może to jakoś zejdzie... Zdążyłem jeszcze wrócić do domu, zjeść obiad i ruszyliśmy na dworzec. Dwie i pół godziny później byliśmy już w Olsztynie. Rozlokowanie, gadka-szmatka, piwejro...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz