sobota, 3 marca 2018

03.03.2018

Pospałem nawet do 9, sukces jakiś... Śnieg sypał rano, ale temperatura wzrosła do -7, nieźle. Na 12 poszliśmy do ośrodka kultury na teatrzyk, był Kazik, z którym spotkaliśmy się pod Biedrą, były bliźniaki i Olga, szał. Teatrzyk nie był długi, więc skoczyliśmy do Sowy na kawę i ciacho. Dzieciaki pysznie się bawiły, i dobrze, choć młoda marudziła, bo słabe śniadanie zjadła... Po powrocie poszedłem do biedry, zjadłem obiad, obejrzeliśmy skoki - nasi na 2. miejscu! Potem jeszcze tylko zakupy w kerfjurze. Ufff... Dostałem maila od Ahmeta - jestem w projekcie z Portugalią, Słowacją, Turcją i Rumunią - ciekawie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz