piątek, 16 marca 2018

16.03.2018

Rano czułem się tak fatalnie, że Gosia poszła z młodą ją odprowadzić - karma do niej wróciła, bo Asia od Jerzyka ją podwiozła na Żoliborz. Ja się jakoś doczłapałem do pracy, zima wróciła. Lekcje udało mi się przeżyć, nie wiem, jakim cudem. Monika w szpitalu, Ewa w szpitalu, pogrom jakiś... Wczesnym popołudniem zaczął sypać śniegi nawaliło go po kostki. Zrobiłem jeszcze dwoje zajęć i wróciłem pierwszy do domu, pomimo sklepu, bo dziewczyny były na mszy za Monikę. Jest mi słabo. Ble. Jak mi nie przejdzie do poniedziałku, to idę do lekarza, w dupie mam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz