czwartek, 28 lipca 2016

28.07.2016

Pogoda się nieco zepsuła, więc Gosia wymyśliła podróż do Ostródy, a teść przyklasną. Teściowa chciała zostać, ale ją namówili - nie wiem, po co, bo tylko marudziła. Połaziliśmy po promenadzie, byliśmy w zamku, na rynku i w kościele Savio, na lodach i przy fontannie multimedialnej, a na deser na placu zabaw. Teść się uświnił lodami, Kajka szalała, teściowa marudziła... W sumie nawet przyjemnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz