środa, 27 lipca 2016

27.07.2016

Zanim się wyrobiliśmy ze wstawaniem, było południe. Młoda chodzi spać koło 22, to śpi do 9... Wybraliśmy się znowu nad jezioro, pojechała z nami teściowa i zaległa na leżaku. Młoda szalała w wodzie, bardzo przyjemnie. Szkoda, że obie histeryzowały, jak jechałem hondą nad Isąg, naprawdę nie było o co...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz